• BLOG

Jaka pompa do basenu ogrodowego?

Każdy, kto marzy o prywatnym basenie w przydomowym ogrodzie prędzej czy później spotyka się z obawą o użyteczność takiego rozwiązania. Wszystkiemu winne są warunki pogodowe, które sprawiają, że woda może być po prostu zbyt zimna, aby w niej się kąpać. Na całe szczęście istnieje szereg systemów grzewczych, pozwalających w istotny sposób wydłużyć czas korzystania z basenów.

Panujący w Polsce klimat sprawia, że urokami otwartych basenów możemy się na ogół cieszyć przez zaledwie 20-40 dni w roku. Nie oznacza to jednak, że skazani jesteśmy wyłącznie na mniej urokliwe obiekty zamknięte. Prawidłowo dobrany system grzewczy pozwoli nam bowiem okres korzystania z akwenów otwartych wydłużyć nawet kilkukrotnie.

W zależności od naszych potrzeb, wybrać możemy wymienniki ciepła, pompy ciepła, kolektory słoneczne lub elektryczne podgrzewacze wody.

Woda podgrzewana na bieżąco

Pierwsze z wymienionych rozwiązań to nic innego, jak urządzenie służące do wymiany energii pomiędzy dwoma jej nośnikami, które montuje się w instalacji podłączonej do pieca C. O.

– W tym wypadku gorąca woda z pieca wpływa do wężownicy wymiennika, co pozwala ogrzać basen. Istotnym elementem systemu jest czujnik temperatury, który wysyła sygnał do termostatu i w odpowiednim momencie przerywa obieg ciepłej wody – wyjaśnia Marek Ignatowicz z firmy Garden.

Decydując się na tego typu rozwiązanie przede wszystkim należy odpowiednio wybrać podzespoły. Związki chemiczne znajdujące się w wodzie basenowej (zwłaszcza chlor) sprawiają, że warto użyć wymiennika ciepła zbudowanego ze stali nierdzewnej lub z tytanu.

Energooszczędne i wygodne

Mając na uwadze zarówno kwestie ekologii, jak i obniżenie kosztów eksploatacji basenu w nieco dłuższym okresie, dobrym pomysłem będzie stosowanie urządzeń korzystających ze źródeł odnawialnych. Wśród nich znajdują się m. in. pompy kumulujące energię cieplną pochodzącą z powietrza.

– Podstawową zaletą takiego rozwiązania jest możliwość podgrzewania wody niemal przez całą dobę. Nie mniej istotna bywa niska wrażliwość na zmiany warunków pogodowych. Pompy działają równie sprawnie zarówno podczas słonecznych, jak i pochmurnych dni – dodaje przedstawiciel firmy Garden.

Do tego dodać należy również maksymalne zyski ciepła przy niskich temperaturach, łatwość podłączenia całego systemu (nie jest przy tym wymagana skomplikowana instalacja elektryczna), niewielki rozmiar urządzenia i energooszczędność – pompa ciepła pobiera zdecydowanie mniej energii elektrycznej, niż typowy podgrzewacz wody.

Powyższa lista zalet sprawia, że rozwiązanie to mimo, iż nie należy do najtańszych, nadal pozostaje chętnie wybierane przez inwestorów marzących o kąpielach w prywatnym basenie.

Ciepła woda nawet bez słońca

Pompy ciepła to jednak nie wszystko. Możliwość korzystania z „darmowej” energii zapewniają także kolektory słoneczne.

– W zależności od naszych potrzeb, możemy zainstalować je na dachu lub na ziemi tuż przy basenowym akwenie. Jedyne, o czym musimy pamiętać, to dokładne dopasowanie ilości płyt do wielkości basenu oraz stworzenie systemu sterowania temperaturą wody, pracą kolektorów i pompą filtra – podpowiada Marek Ignatowicz.

Schemat funkcjonowania jest w tym przypadku prosty: przefiltrowana woda basenowa trafia do kolektorów, gdzie następuje proces jej podgrzania.

Co ważne, zachmurzone niebo nie oznacza automatycznie braku ciepła. Urządzenia w procesie grzewczym wykorzystują bowiem również promienie słoneczne niewidoczne dla ludzkiego oka.

Użycie odnawialnych źródeł energii sprawia, że koszty tego typu instalacji zwracają się już po kilku latach. Co ważne, kolektorów nie trzeba sezonowo demontować – po opróżnieniu z wody mogą one pozostać na swoim miejscu także w okresie zimowym.

Drogo i niestabilnie

Elektryczne podgrzewacze wody z kolei to rozwiązanie dedykowane przede wszystkim dla małych basenów. Działają one podobnie, jak wymienniki, z tą różnicą, że zamiast wężownicy występuje tu specjalny element grzejny, na który warto zwrócić szczególną uwagę:

– Wysoka zawartość wapnia lub środków dezynfekujących w wodzie, a także nieprawidłowości przy podłączeniach zarówno elektrycznych, jak i hydraulicznych sprawiają bowiem, że podzespół ten często ulega uszkodzeniu – mówi na koniec ekspert firmy Garden.

Z uwagi na awaryjność całego systemu i wysokie koszty eksploatacji, podgrzewacze stosuje się niemal wyłącznie w sytuacji, gdy z różnych względów niemożliwe staje się użycie wymienników ciepła, pomp.

Basen przeciwprądowy – Wszystkie zalety

Nie każdy ma możliwość zamontowania lub wybudowania u siebie basenu o wymiarach olimpijskich, dlatego też aby swobodnie przepływać niezliczone długości będzie niezbędna instalacja przeciwprądu – daje on możliwość pływania bez przerwy w miejscu.

Co to jest przeciwprąd?

Przeciwprąd jest to mocny strumień wody, który tworzy pompa o dużej wydajności. Ten strumień jest skierowany przez dyszę do środka basenu a pompa umieszczona jest za ścianą basenu. Przeciwprądem możemy sterować bezpośrednio z basenu lub możemy zastosować wyłącznik czasowy który wyłączy urządzenie po kilku minutach.

Jest wiele korzyści jakie odniesiemy przy zamontowaniu maszyny pływackiej w basenie.

Zaczynając od mniejszych korzyści to koszty eksploatacji basenu z powodu jego niedużej wielkości kończąc na lepszej kondycji oraz bezspornemu zdrowiu użytkowników. Dzięki częstemu pływaniu rozluźniają się mięśnie, wzmacniamy plecy oraz zapobiegamy problemom związanym z kręgosłupem. Dodatkowo polecamy tego rodzaju rozwiązanie osobom, które uczęszczają na rehabilitację związaną z kontuzjami kończyn dolnych. W basenie z przeciwprądem jesteśmy też w stanie nauczyć się prawidłowego i zdrowego pływania.

A może chcesz organizować zajęcia aqua-aerobik w swoim basenie?

Zatem… to nic trudnego. Nie istotne, jak duży jest Twój prywatny lub komercyjny obiekt, taka atrakcja wodna na pewno uatrakcyjni ten basen. W basenie z przeciwprądem możesz uprawiać aqua-jogging lub aqua-areobik oraz organizować zajęcia związane z aktywnością w wodzie. Pływanie nawet dla osób, które na codzień nie lubią ćwiczyć, mają sporą nadwagę lub mają problem ze stawami jest najlepszym rozwiązaniem i najszybciej pomoże Nam zbudować wymarzoną sylwetkę. Zużycie energii w wodzie jest nawet trzy razy większe, niż jakbyśmy wykonywali te same ćwiczenia na lądzie. Pływanie dodatkowo jest sportem który możemy uprawiać niezależnie od wieku użytkowników.

Przeciwprąd polecamy wszystkim osobom które mimo małej powierzchni basenu, chcą aktywnie spędzać czas w wodzie oraz zadbać o swoje ciało i zdrowie.

Pływanie pozwala na bezpieczne korzystanie z terenów przeznaczonych do pływania i znakomicie wpływa na naszą psychikę i nasze ciało – dlatego każde dziecko powinno się nauczyć pływać aby prawidłowo rozwijać swoje ciało. Podczas pływania pracują wszystkie partie mięśni, a stawy i kręgosłup nie są obciążane. Dobrze opanowana sztuka pływania pozwala tez na świetną zabawę młodszym, a starszym na odprężający czas. Wystarczy przypomnieć sobie że każdy z nas przed narodzinami znajdował się w łonie matki w warunkach które można przyrównać do wodnych, dlatego też, już niemowlaki mogą wraz z rodzicami poznawać tajniki przebywania w wodzie. Oczywiście jest to forma adaptowania się do środowiska basenu wodnego i jak najbardziej warunek sine qua non do późniejszej przygody z wodą.

Najlepsze ćwiczenia na początek to wszystkie rodzaje aktywności ruchowej  związane są z oswojeniem z wodą. Pomocne tutaj okażą się rękawki lub makaron- przyrządy wypornościowe do utrzymywania pływaka na powierzchni. Można też mieć okularki pływackie, które chronią oczy oraz pomagają wytrawnym pływakom w swobodnym pływaniu.

Oswojenie z wodą maluszka.

Początkowo wszelkie formy kontaktu z wodą oraz pokonywania jej oporu wykonujemy powoli najlepiej w pozycji pionowej, chodząc po dnie basenu. Wykorzystujemy tu wszystkie zabawy związane ze swobodnym poruszaniem się w przód w tył, w bok, kucaniem, podskokami oraz ochlapywaniem.

Jeżeli dziecko nie dostaje do dna sadzamy początkującego pływaka  na krawędzi basenu, nogi ma zanurzone w wodzie. Prostuje kolana i porusza na przemian raz jedną raz druga nogą (nożyce) wychlapując wodę. Pamiętajmy , żeby palce były obciągnięte. Przez takie ćwiczenie przygotowujemy nogi do prawidłowej pracy przy stylach grzbietowym i kraulu. Nabieramy wody w rączki maluszka i ochlapujemy brzuszek i plecy. Wsadzamy maluszka do wody, chwytamy za rączki lub kładziemy jego dłonie na krawędzi basenu i powoli przesuwamy po wodzie. Pierwsze kroki mamy za sobą. Pamiętajmy, żeby dziecko było zabezpieczone poprzez skrzydełka na rączkach. Może tez mieć makaron pod pachami.

Ćwiczenia oddechu podczas pływania.

Próbujemy robić bąbelki, dodatkowo możemy wykorzystać specjalne zabawki gumowe lub plastikowe, które  kładzie się na wodzie i młody pływak dmucha na nie przesuwając je we wskazanym przez nas kierunku. Postarajmy się, aby zanurzył usta pod wodę. Jeżeli opanuję tą sztukę, możemy poprosić, żeby powiedział swoje imię pod wodą. Staramy się, aby dziecko wykonywało długie wydechy pod wodą. Jest to bardzo ważny element w nauce pływania. Pozwoli on w kolejnych etapach nauki na swobodę ruchów i spokojny oddech podczas pokonywania dłuższych odcinków.

Leżakowanie na grzbiecie i piersiach.

Początkujący pływak najlepiej rozwinie swoje pływackie umiejętności poprzez zabawę. Zabawę prowadzimy na wodzie, która zakrywa dziecko. Najlepsza  propozycja to wyławianie z wody przedmiotów, które rozrzucamy po wodzie. Do dyspozycji mogą być siateczki z rybkami, piankowe puzzle, piłeczki lub utrzymujące się na wodzie zabawki-zwierzątka. Maluch się bawi, a my sprawdzamy czy ruch nóżek jest prawidłowy. Zdarza się, że dzieci poruszają się poprzez ruch kończynami dolnymi jak na rowerku, poprawiamy wtedy chwytając za nogi i poruszając nimi ruchem nożycowym. Dziecko może tez leżeć przy brzegu trzymając się krawędzi basenu na prostych rękach i pracować na przemian nogami (ruchem nożycowym).

Leżenie na plecach możemy wykonać za pomocą makaronu, który dajemy pływakowi na plecy i pod pachy. Kładziemy dziecko na plecach, główka leży na wodzie tak, żeby uszy były zanurzone, biodra wypchnięte ku górze, nogi proste, palce obciągnięte. Prosimy, żeby powiedział co jest na suficie.

W ten sposób mamy opanowane leżenie na grzbiecie i piersiach, którego celem jest zapoznanie pływaka z siłami wyporu wody.

Kolejny etap to przesuwanie się po powierzchni wody czyli poślizgi na piersiach i grzbiecie.

Poślizgi wykonujemy  w początkowej fazie przy pomocy przyrządów wypornościowych. Makaron wypornościowy umieszczamy pod pachami dziecka wysuwamy go częściowo w przód przed twarz i tworzy nam się półkole, które świetnie służy za kierownicę i jedziemy motorówką do celu. Dajemy piłkę , którą pływak pcha na wyprostowanych rękach przed sobą do wskazanego przez nas celu. Ważne jest powtarzane całe czas aby nogi wykonują ruch nożycowy. W kolejnym etapie podczas pchania dziecko wykonuje wydechy do wody. Zamieniamy piłkę na deskę, którą może trzymać w dwóch pozycjach: chwytem wysokimi czyli przedramiona ma położone na desce, a dłonie trzymają górna krawędź; chwytem niskim czyli z dłońmi na krawędzi i rękami wyprostowanymi pcha ją przed sobą.

Poślizgi na grzbiecie. Makron przekładamy na plecy pływaka , kładziemy go na grzbiecie i prosimy by patrzył na sufit. Nogi wykonują ruch nożycowy. Końcówki makronu wystają nad powierzchnie wody i można urozmaicić ćwiczenie poprzez dołożenie piłki i przetransportowanie jej przez dziecko na drugi koniec basenu.

Zamieniamy makaron na deskę, którą może trzymać: na klatce piersiowej, obejmując oburącz; na udach trzymając w wyprostowany rękach za dolną krawędź; za głową opierając na niej głowę lub z wyprostowanymi rękami.

Kolejny etap to wykonywanie poślizgów samodzielnie, bez przyrządów. Zaczynamy od położenia się na grzbiecie, ręce wzdłuż ciała, nogi wykonują ruch nożycowy. Po opanowaniu tej pozycji możemy przełożyć ręce nad głowę, wyprostować i złączyć dłonie. Poślizgi na brzuchu czyli popularna strzałka ręce nad głową, ramiona wyciągnięte, dłonie złączone, głowa w wodzie.

Bezpieczne skakanie do wody

Skoki to element, który całkowicie oswaja młodego pływaka z wodą. Pamiętamy, że zaczynamy od najłatwiejszego rodzaju wskakiwania do wody na nogi, zwiększając pomału odległość skaczącego do wody. Pierwsze skoki proponujemy z siadu. Sadzamy dziecko na krawędzi basenu i wsuwamy do wody. Przy kolejnym kontakcie malucha z wodą zanurzamy go coraz głębiej. Następne skoki są z przysiadu. Pływak trzyma makaron , a my możemy asekurować dziecko z wody. I ostatni element skoki z pozycji stojącej. U dobrze przygotowanych młodych pływaków do nauki pływania ten etap jest najbardziej ulubionym i chętnie wykonywanym ćwiczeniem. Jednak może się zdarzyć dziecko, które będzie potrzebowało więcej czasu , aby przełamać w sobie barierę związaną z wskoczeniem do wody. Pamiętajmy, żeby zachęcać, asekurować i dać czas, żeby samo przełamało lęk. Lepiej dłużej poczekać na efekty naszej pracy niż zniechęcić do tego sportu.

Jeżeli nasze dziecko przejdzie wszystkie powyższe etapy nauki pływania. Jest doskonale przygotowane do przyswojenie  poszczególnych stylów pływackich: grzbietowy, klasyczny, kraul.

TOP